21 lip 2014

V (Bangtan Boys) - Wolontariusz



Pracowałaś w domu opieki dla osób starszych  . W zasadzie nic ci za to nie płacili. Byłaś wolontariuszką. Bardzo lubiłaś pomoc innym , a szczególnie starszym , bo oni wymagali najwięcej opieki. Przychodził do domu opieki o godzinie 15 , a wracałaś o 21-22.
__________, mogę ci prosić na chwilkę? – spytała pani , która była twoją szefową.
Ty: Tak , ależ oczywiście. Czy coś się stało? – spytałaś
Kobieta: Jutro przyjedzie pewna sławna osoba. Będzie ci pomagała przez jakiś czas.
Ty: Ale ja nie potrzebuję pomocy. Świetnie radzę sobie sama – broniłaś się
Kobieta: Wiem , że bardzo dobrze sobie radzisz. Jutro ,,on’’ wszystko ci wyjaśni. Możesz już iść. Dobranoc.
Przebrałaś się , pożegnałaś się ze starszymi i wyszłaś z budynku. Zamówiłaś taksówkę i wróciłaś do mieszkania. Skierowałaś się prosto do łazienki , wzięłaś godzinną kąpiel i natychmiastowo położyłaś się spać. Byłaś bardzo ciekawa kto będzie ci pomagać.
Obudziłaś się z dobrym humorem. Uśmiechnęłaś się sama do siebie i spojrzałaś na zegarek.
Ty: _____ jak mogłaś tyle spać. Zaraz trzeba iść do domu opieki. – była godzina 13 , a w pracy miałaś pojawić się o pół godziny wcześniej niż zwykle. Pobiegłaś do łazienki , ogarnęłaś i w drodze do domu opieki zjadłaś kanapkę.
Wbiegłaś szybko do budynku i przebrałaś się w odpowiedni strój. Właśnie przygotowałaś posiłek dla staruszków , kiedy poczułaś , że ktoś uważnie ci się przygląda.
Ty: Em , w czym pomóc? – spytałaś przyglądając się chłopakowi.
On: Cześć jestem V. Z zespołu BTS. Ty pewnie jesteś _____?
Ty: Tak to ja. W czym mogę ci pomóc ? – podwoiłaś pytanie
On: No , bo ja przyjechałem tutaj do pomocy. Każdy z nas został gdzieś przydzielony , a ja trafiłem tutaj… - potarł dłonią kark.
Ty: No tak. Moja szefowa mi mówiła. Masz jakiekolwiek doświadczenie do pomagania innym? – spytałaś uśmiechając się
On: Mam doświadczenie tylko w występowaniu na scenie. Ale chętnie się od ciebie czegoś nauczę – uśmiechnął się uroczo
Ty: Najpierw musisz się przebrać. Wziąłeś ze sobą jakiś dres?- kiwnął głową na znak , że wziął – tam jest ,,przebieralnia’’ – narysowałaś w powietrzu cudzysłów.
Chłopak posłusznie wziął ze sobą torbę i udał się we wskazanym przez ciebie kierunku. Po 10 minutach wyszedł uśmiechnięty z ,,przebieralni’’ i stanął na baczność. Ubrany był w słodki różowy dres i wyglądał w nim bardzo uroczo 




Kiedy go zobaczyłaś miałaś motylki w brzuchu.
Ty: Musimy zrobić kolację. Ja gotuję zupę , a ty możesz zrobić sałatkę . Pokrój pomidory i ogórki .
Patrzyłaś jak chłopak kroi warzywa. Szło mu to strasznie . Westchnęłaś głośno i podeszłaś do niego. Stanęłaś za nim i złapałaś za dłoń chłopaka w której trzymał nóż.  Chłopak czując , że trzymasz go za rękę uśmiechnął się jednym kącikiem ust.
Ty: Tak to się robi. – powiedziałaś, po chwili zorientowałaś , że przylegasz do jego pleców. Twoje policzki oblał bladoróżowy rumieniec.
Kiedy każdy został już nakarmiony przyszedł czas na zmywanie.
Ty: No V czas zmywać. Proszę powiedz , że umiesz to robić. Chodź wiem. Ty będziesz je wycierał ściereczką – rzuciłaś w niego szmatką – i odkładał do tej szafki. Rozumiesz?
On: Tak. Ale jeśli chcesz możesz mi pokazać. – zaśmiał się wyciągając do ciebie dłoń w której trzymał ściereczkę .
Złapałaś za jego dwa nadgarstki. Znów stanęłaś za nim i kierowałaś jego rękoma. Wyglądało to jakbyś wtulała się w jego plecy. W rzeczywistości miałaś oparty podbródek na jego ramieniu i stałaś na palcach żeby widzieć co robisz jego dłońmi.
Ty: Rozumiesz już? – zaśmiałaś się.
On:  No pewnie.
I tak minął wam tydzień. Każdego dnia V odprowadzał cię do domu i przytulał na pożegnanie. Dzisiaj mieliście widzieć się ostatni raz.
Szliście właśnie uliczką. V jak zwykle odprowadzał cię.
On: ______ mogę o coś spytać? – powiedział wypuszczając z ust powietrze.
Ty: Tak pytaj śmiało – spojrzałaś na chłopaka , który z zakłopotania pocierał kark dłonią. Zawsze tak robił kiedy się denerwował.
On: Czy jesteś teraz za.. – urwał
Ty: Zakochana? Jeśli o to pytasz to tak jestem. – dokończyłaś za niego
On: Bo ja też jestem zakochany – powiedział śmielej. Twoje słowa dodały mu otuchy.
Ty: To przecież normalne – zaśmiałaś się.
On: Ale ja jestem zakochany w tobie. – złapał cię mocno za nadgarstek. Staliście i patrzyliście sobie głęboko w oczy.
Ty: A ja jestem zakochana w tobie – uśmiechnęłaś się do chłopaka , pocierając dłonią jego zimny policzek.
Chłopak nachylił się do ciebie i złożył długi , namiętny pocałunek na twoich ustach. Odwzajemniłaś go i jedną dłoń wplotłaś w jego włosy. Po chwili chłopak oderwałaś się od ciebie.
On: To co od dzisiaj będziesz mówiła do mnie Oppa?
Ty: Co mi sugerujesz? – droczyłaś się z nim
On: ____ zostaniesz moją dziewczyną? – uśmiechnął się szeroko rozstawiając szeroko swoje ręce
Ty: Tak V , zostanę twoją dziewczyną – wtuliłaś się w jego klatkę piersiową , V pocałował cię w czoło i szepnął ,,kocham cię’’



                                                                              *
Jeśli ci się podobało zostaw jakiś komentarz. Przyjmuję aktualnie zamówienia :))))

8 komentarzy: