Pracowałaś w
domu opieki dla osób starszych . W
zasadzie nic ci za to nie płacili. Byłaś wolontariuszką. Bardzo lubiłaś pomoc
innym , a szczególnie starszym , bo oni wymagali najwięcej opieki. Przychodził do
domu opieki o godzinie 15 , a wracałaś o 21-22.
__________,
mogę ci prosić na chwilkę? – spytała pani , która była twoją szefową.
Ty: Tak ,
ależ oczywiście. Czy coś się stało? – spytałaś
Kobieta:
Jutro przyjedzie pewna sławna osoba. Będzie ci pomagała przez jakiś czas.
Ty: Ale ja
nie potrzebuję pomocy. Świetnie radzę sobie sama – broniłaś się
Kobieta: Wiem
, że bardzo dobrze sobie radzisz. Jutro ,,on’’ wszystko ci wyjaśni. Możesz już
iść. Dobranoc.
Przebrałaś
się , pożegnałaś się ze starszymi i wyszłaś z budynku. Zamówiłaś taksówkę i
wróciłaś do mieszkania. Skierowałaś się prosto do łazienki , wzięłaś godzinną
kąpiel i natychmiastowo położyłaś się spać. Byłaś bardzo ciekawa kto będzie ci
pomagać.
Obudziłaś się
z dobrym humorem. Uśmiechnęłaś się sama do siebie i spojrzałaś na zegarek.
Ty: _____ jak
mogłaś tyle spać. Zaraz trzeba iść do domu opieki. – była godzina 13 , a w
pracy miałaś pojawić się o pół godziny wcześniej niż zwykle. Pobiegłaś do
łazienki , ogarnęłaś i w drodze do domu opieki zjadłaś kanapkę.
Wbiegłaś
szybko do budynku i przebrałaś się w odpowiedni strój. Właśnie przygotowałaś
posiłek dla staruszków , kiedy poczułaś , że ktoś uważnie ci się przygląda.
Ty: Em , w
czym pomóc? – spytałaś przyglądając się chłopakowi.
On: Cześć
jestem V. Z zespołu BTS. Ty pewnie jesteś _____?
Ty: Tak to ja.
W czym mogę ci pomóc ? – podwoiłaś pytanie
On: No , bo
ja przyjechałem tutaj do pomocy. Każdy z nas został gdzieś przydzielony , a ja
trafiłem tutaj… - potarł dłonią kark.
Ty: No tak.
Moja szefowa mi mówiła. Masz jakiekolwiek doświadczenie do pomagania innym? –
spytałaś uśmiechając się
On: Mam
doświadczenie tylko w występowaniu na scenie. Ale chętnie się od ciebie czegoś
nauczę – uśmiechnął się uroczo
Ty: Najpierw
musisz się przebrać. Wziąłeś ze sobą jakiś dres?- kiwnął głową na znak , że
wziął – tam jest ,,przebieralnia’’ – narysowałaś w powietrzu cudzysłów.
Chłopak posłusznie wziął
ze sobą torbę i udał się we wskazanym przez ciebie kierunku. Po 10 minutach
wyszedł uśmiechnięty z ,,przebieralni’’ i stanął na baczność. Ubrany był w
słodki różowy dres i wyglądał w nim bardzo uroczo
Kiedy go
zobaczyłaś miałaś motylki w brzuchu.
Ty: Musimy
zrobić kolację. Ja gotuję zupę , a ty możesz zrobić sałatkę . Pokrój pomidory i
ogórki .
Patrzyłaś jak
chłopak kroi warzywa. Szło mu to strasznie . Westchnęłaś głośno i podeszłaś do
niego. Stanęłaś za nim i złapałaś za dłoń chłopaka w której trzymał nóż. Chłopak czując , że trzymasz go za rękę
uśmiechnął się jednym kącikiem ust.
Ty: Tak to
się robi. – powiedziałaś, po chwili zorientowałaś , że przylegasz do jego
pleców. Twoje policzki oblał bladoróżowy rumieniec.
Kiedy każdy
został już nakarmiony przyszedł czas na zmywanie.
Ty: No V czas
zmywać. Proszę powiedz , że umiesz to robić. Chodź wiem. Ty będziesz je
wycierał ściereczką – rzuciłaś w niego szmatką – i odkładał do tej szafki.
Rozumiesz?
On: Tak. Ale
jeśli chcesz możesz mi pokazać. – zaśmiał się wyciągając do ciebie dłoń w
której trzymał ściereczkę .
Złapałaś za
jego dwa nadgarstki. Znów stanęłaś za nim i kierowałaś jego rękoma. Wyglądało
to jakbyś wtulała się w jego plecy. W rzeczywistości miałaś oparty podbródek na
jego ramieniu i stałaś na palcach żeby widzieć co robisz jego dłońmi.
Ty: Rozumiesz
już? – zaśmiałaś się.
On: No pewnie.
I tak minął
wam tydzień. Każdego dnia V odprowadzał cię do domu i przytulał na pożegnanie.
Dzisiaj mieliście widzieć się ostatni raz.
Szliście
właśnie uliczką. V jak zwykle odprowadzał cię.
On: ______
mogę o coś spytać? – powiedział wypuszczając z ust powietrze.
Ty: Tak pytaj
śmiało – spojrzałaś na chłopaka , który z zakłopotania pocierał kark dłonią.
Zawsze tak robił kiedy się denerwował.
On: Czy
jesteś teraz za.. – urwał
Ty: Zakochana?
Jeśli o to pytasz to tak jestem. – dokończyłaś za niego
On: Bo ja też
jestem zakochany – powiedział śmielej. Twoje słowa dodały mu otuchy.
Ty: To
przecież normalne – zaśmiałaś się.
On: Ale ja
jestem zakochany w tobie. – złapał cię mocno za nadgarstek. Staliście i
patrzyliście sobie głęboko w oczy.
Ty: A ja
jestem zakochana w tobie – uśmiechnęłaś się do chłopaka , pocierając dłonią
jego zimny policzek.
Chłopak
nachylił się do ciebie i złożył długi , namiętny pocałunek na twoich ustach.
Odwzajemniłaś go i jedną dłoń wplotłaś w jego włosy. Po chwili chłopak
oderwałaś się od ciebie.
On: To co od
dzisiaj będziesz mówiła do mnie Oppa?
Ty: Co mi
sugerujesz? – droczyłaś się z nim
On: ____
zostaniesz moją dziewczyną? – uśmiechnął się szeroko rozstawiając szeroko swoje
ręce
Ty: Tak V ,
zostanę twoją dziewczyną – wtuliłaś się w jego klatkę piersiową , V pocałował
cię w czoło i szepnął ,,kocham cię’’
*
Jeśli ci się podobało zostaw jakiś komentarz. Przyjmuję aktualnie zamówienia :))))
rewelacyjny scenariusz <3
OdpowiedzUsuńKocham to ♥!
OdpowiedzUsuńAwww... słodziachne :3
OdpowiedzUsuńMrrr...Najbardziej podobał mi się ten moment z krojeniem warzyw XD
OdpowiedzUsuńMasz talent ;D az dostalam motylkow w brzuszku xD
OdpowiedzUsuńCudowne poprostu mega
OdpowiedzUsuńCudowne poprostu mega
OdpowiedzUsuńAwww slodko 😘
OdpowiedzUsuń