22 lip 2014

Suga (Bangtan Boys) - Słodka Tajemnica +18


Specjalnie na zamówienia dla anonima. Jeśli wy chcecie coś sobie zamówić wejdźcie w zakładkę ,,Zamówienia''. Od razu mówię , że to mój pierwszy scenariusz +18 i nie wyszedł on mi zbyt dobrze :(
Jeśli ci się podobało nie zapomnij zostawić komentarza , dzięki ;d 


-Suga obiecaj mi , że będziesz na siebie uważać. – mówiłaś do chłopaka robiąc maślane oczka.

On: Zaufaj mi. To tylko rodzinny bankiet. Nic mi się nie stanie. – odpowiedział próbując zawiązać kremowy krawat
Ty: Aish. Martwię się o ciebie , jesteśmy przyjaciółmi. Pokaż to – obróciłaś chłopaka do siebie i sprawnie zawiązałaś mu krawat – tak to się robi głuptasie. Baw się dobrze.
Suga uśmiechnął się do ciebie i wyszedł z dormu. Wróciłaś do salonu gdzie reszta zespołu oglądała jakiś nieciekawy film. 

Spojrzałaś na zegarek. Było już dość późno więc poszłaś do swojego pokoju i nie przebierając się położyłaś się na łóżku. Cały czas w głowie miałaś Sugę. Nie mogłaś przestać o nim myśleć. Leżałaś tak dobre godziny , kiedy zorientowałaś się , że Suga miał być dwie godziny temu.

Wstałaś powoli z łóżka , złapałaś z krzesła pierwszą lepszą bluzę i zeszłaś na dół. Chłopaków już dawno nie było co oznaczało , że rozeszli się do swoich pokoi.

Ty: Suga , Pabo gdzieś ty polazł. Obiecałeś mi – powiedziałaś do siebie wychodząc z dormu.
Kierowałaś się oświetloną uliczką ,aby dotrzeć do klubu w którym miał być Suga. Jednak na pobliskiej ławce zobaczyłaś postać siedzącą z twarzą zakrytą dłońmi

Ty: Suga?
On: _____ co ty tutaj robisz? Ja już miałem wracać – rzucił uśmiechając się
Ty: Miałeś wracać? Pabo , miałeś wracać dwie godziny temu. Obiecałeś mi , że będziesz na siebie uważać. A to? Co to jest? – wskazałaś palcem na jego rozciętą wargę – No? Słucham.
On: Przepraszam. Wdałem się w niewielką bójkę. Nic mi nie jest. To tylko rozcięcie. Przepraszam , jestem nieodpowiedzialny
Ty: Dobrze chodź , trzeba to opatrzeć . No wstawaj , idziemy.

Szliście cicho nie patrząc na siebie. Dłonie ukryłaś w kieszonkach spodni , rozglądałaś się czy nigdzie nie ma nie osób , które mogły by zobaczyć Sugę. Chłopak szedł ze spuszczoną głową co chwila ciągnąc nosem.

Weszliście po cichu do dormu. Wepchnęłaś Sugę do jego pokoju , śmiejąc się cicho.
Ty: Poczekaj pójdę tylko po apteczkę. Nie zrób sobie teraz krzywdy.

On: Bardzo śmieszne .

Poszłaś korytarzem do łazienki i z półeczki wzięłaś niewielką apteczkę. Wyciągnęłaś z niej kilka wacików i wodę utlenioną. Wróciłaś na palcach do pokoju Sugi zamykając delikatnie drzwi. 

Ty: No pokaż mi to – powiedziałaś nalewając trochę wody utlenionej na wacik – to nic wielkiego , ale trzeba przemyć.

Przyłożyłaś delikatnie wacik do rozciętej wargi chłopaka. Suga zaczął się niespokojnie wiercić , aż w końcu złapał cię za nadgarstek i szybkim ruchem odsunął dłoń od piekącego miejsca.

On: Boli , zrób coś. Aish , nie wytrzymam.
Ty: Nie wzięłam zwykłej wody , co mam zrobić? – spytałaś patrząc głęboko w oczy Sugi.
On: Wiesz jak to rodzice mówili. Jak boli to trzeba pocałować. Więc pocałuj – uśmiechnął się szeroko. 

Przybliżyłaś się do chłopaka , a on ujął twoją twarz w dłonie. Delikatnie musnął twoje usta , leczy ty pogłębiłaś zażarcie pocałunek.  Nie chcieliście się od siebie odrywać jednak zabrakło ci powietrza.

Ty: Lepiej? – uśmiechnęłaś łobuzersko.
On: Moje usta chcą więcej i więcej. Zgodzisz się na to?

Przytaknęłaś kiwając głową. Suga wpił się w twoje usta i delikatnie przeniósł cię na środek łóżka. Kiedy on całował cię po szyi zostawiając mnóstwo malinek , ty rozwiązywałaś mu krawat i rozpinałaś koszulę. Po chwili ściągnęłaś ją z niego . Nie mogłaś powstrzymać się i przejechał opuszkami palców po jego gorącym torsie. W odpowiedzi uroczo zamruczł.
Suga nie pozostawał ci dłużny. Delikatnie zdjął z ciebie bluzę , a potem koszulkę. Jedną dłonią zręcznie odpiął twój stanik zrzucając go na podłogę. Z szyi przeniósł się na twoje piersi , zabawiając się nimi. Postanowiłaś dłużej nie zwlekać . Odpięłaś pasek od jego spodni i odważnie pociągnęłaś ku dołowi. Chłopak uśmiechnął się. Zrobił to samo z twoim spodniami. Teraz leżeliście oboje tylko w majtkach (?).
Suga nie krępował się. Zdjął z ciebie ostatnie odzienie i to samo zrobił ze swoim. Uśmiechnęłaś się kiedy zobaczyłaś jego nabrzmiałą męskość .

Ty: Nie chwaliłeś się .
On: Nigdy nie miałem okazji – posłał  na twoje usta pocałunek .

Po chwili Suga opuszkami zimnych palców przejechał po twoich udach , a one jak magiczne drzwi , lekko rozchyliły się. Chłopak wsunął się pomiędzy nie. 

On: _____ czy my.. to znaczy czy chcesz…
Ty: Tak Suga, tak – uśmiechnęłaś się do niego.

Usłyszałaś szelest otwieranego opakowania. 

Ty: Suga nie trzeba. Ja.. ja się zabezpieczam…
On: Co? Ale jak to ty…
Ty: Mieszkam z 7 chłopakami co byś zrobił na moim miejscu? – chłopak uśmiechnął się delikatnie. Twoje ostatnie słowa uspokoiły go.

Przełknął głośno ślinę i delikatnie wsunął swoją męskość w twoją kobiecość. Jęknęłaś głośno , bolało cię to , ale marzyłaś o tym od bardzo dawna. Suga uspokoił cię , całując się namiętnie.  Ból nadal nie ustępował. W twoich oczach pojawiły się łzy. Suga przestraszył się , lecz ty wcisnęłaś w jego usta całusa co dało mu do zrozumienia , że dasz radę.
Włożył swoją męskość do końca. Jęknęłaś w jego usta. Między wami wybuchła wielka namiętność. Z każdym szybszym ruchem Sugi , ból zamieniał się w przyjemność.
Dyszeliście sobie do ucha. Spełnienie było blisko. Wystarczyło kilka mocniejszych pchnięć i było po wszystkim. Zacisnęłaś na plecach Sugi paznokcie zostawiając na nich ślad. On z podniecania gryzł twoje ucho. Po chwili padliście na łóżko bez ślini.
Suga leżał na plecach , a ty wtulona w jego klatkę piersiową. Chłopak opuszkami palców gładził twoje nagie plecy. Po twoim ciele przeszły ciarki. Suga widząc to nakrył was kołdrą i wtuleni zasnęliście. 

Rankiem obudziło cię słońce , które świeciło na ciebie przez okno. Dopiero teraz zorientowałaś , że śpisz na klatce piersiowej Sugi oraz to , że jesteście nadzy.

On: Czyżby moja księżniczka się obudziła? – spytał całując cię delikatnie w czoło- jak się spało po tej pełnej nocy przygód?
Ty: Fantastycznie mój królewiczu – odpowiedziałaś wtulając się mocniej.
On: _____ - powiedział jękając się
Ty: Tak Suga? – odwróciłaś głowę , żeby móc wpatrywać się w jego cudowne oczy
On: Zostaniesz moją dziewczyną? – spytał a w jego oczach pojawiła się iskierka nadziei.
Ty: Nie. Kochaliśmy się ze sobą , ale ja nie chcę być z tobą. Suga oczywiście , że tak. – odpowiedziałaś całują go lekko w policzek.
On: Kocham cię – przytulił cię do siebie
Ty: Ja ciebie też kocham – odsunęłaś się od chłopaka- czas wstawać słońce .

Niechętnie wstaliście z łóżka i ubraliście się. W zasadzie tylko ty się ubrałaś. Suga założył tylko bokserki. Zeszliście uśmiechnięci do kuchni gdzie reszta zespołu jadła śniadanie
.
Ty i Suga : Cześć – nie usłyszeliście odpowiedzi. Chłopcy patrzeli na was z dziwnymi minami.
Rap Monster : Możecie mi powiedzieć do czego między wami doszło?
Ty: Ale skąd ty.? – spytałaś zaskoczona pytaniem lidera
V: A widziałaś swoją szyję i plecy Sugi? Chyba ta noc nie była dla was zbyt spokojna , hahaha – przybił piątkę z najmłodszym.

Suga: Dobra , dobra czepiacie się. Możemy wam zdradzić tylko tyle – podszedł do ciebie i objął cię od tyłu w pasie kładąc podbródek na twojej głowie (był od ciebie dość wyższy  lub ty po prostu byłaś mała , pogódź się z tym :D ) – że ja i nasza znaczy moja ______ jesteśmy razem. A to co zdarzyło się w nocy jest naszą słodką tajemnicą – uśmiechnął się szeroko i pocałował cię w policzek.

 


21 lip 2014

V (Bangtan Boys) - Wolontariusz



Pracowałaś w domu opieki dla osób starszych  . W zasadzie nic ci za to nie płacili. Byłaś wolontariuszką. Bardzo lubiłaś pomoc innym , a szczególnie starszym , bo oni wymagali najwięcej opieki. Przychodził do domu opieki o godzinie 15 , a wracałaś o 21-22.
__________, mogę ci prosić na chwilkę? – spytała pani , która była twoją szefową.
Ty: Tak , ależ oczywiście. Czy coś się stało? – spytałaś
Kobieta: Jutro przyjedzie pewna sławna osoba. Będzie ci pomagała przez jakiś czas.
Ty: Ale ja nie potrzebuję pomocy. Świetnie radzę sobie sama – broniłaś się
Kobieta: Wiem , że bardzo dobrze sobie radzisz. Jutro ,,on’’ wszystko ci wyjaśni. Możesz już iść. Dobranoc.
Przebrałaś się , pożegnałaś się ze starszymi i wyszłaś z budynku. Zamówiłaś taksówkę i wróciłaś do mieszkania. Skierowałaś się prosto do łazienki , wzięłaś godzinną kąpiel i natychmiastowo położyłaś się spać. Byłaś bardzo ciekawa kto będzie ci pomagać.
Obudziłaś się z dobrym humorem. Uśmiechnęłaś się sama do siebie i spojrzałaś na zegarek.
Ty: _____ jak mogłaś tyle spać. Zaraz trzeba iść do domu opieki. – była godzina 13 , a w pracy miałaś pojawić się o pół godziny wcześniej niż zwykle. Pobiegłaś do łazienki , ogarnęłaś i w drodze do domu opieki zjadłaś kanapkę.
Wbiegłaś szybko do budynku i przebrałaś się w odpowiedni strój. Właśnie przygotowałaś posiłek dla staruszków , kiedy poczułaś , że ktoś uważnie ci się przygląda.
Ty: Em , w czym pomóc? – spytałaś przyglądając się chłopakowi.
On: Cześć jestem V. Z zespołu BTS. Ty pewnie jesteś _____?
Ty: Tak to ja. W czym mogę ci pomóc ? – podwoiłaś pytanie
On: No , bo ja przyjechałem tutaj do pomocy. Każdy z nas został gdzieś przydzielony , a ja trafiłem tutaj… - potarł dłonią kark.
Ty: No tak. Moja szefowa mi mówiła. Masz jakiekolwiek doświadczenie do pomagania innym? – spytałaś uśmiechając się
On: Mam doświadczenie tylko w występowaniu na scenie. Ale chętnie się od ciebie czegoś nauczę – uśmiechnął się uroczo
Ty: Najpierw musisz się przebrać. Wziąłeś ze sobą jakiś dres?- kiwnął głową na znak , że wziął – tam jest ,,przebieralnia’’ – narysowałaś w powietrzu cudzysłów.
Chłopak posłusznie wziął ze sobą torbę i udał się we wskazanym przez ciebie kierunku. Po 10 minutach wyszedł uśmiechnięty z ,,przebieralni’’ i stanął na baczność. Ubrany był w słodki różowy dres i wyglądał w nim bardzo uroczo 




Kiedy go zobaczyłaś miałaś motylki w brzuchu.
Ty: Musimy zrobić kolację. Ja gotuję zupę , a ty możesz zrobić sałatkę . Pokrój pomidory i ogórki .
Patrzyłaś jak chłopak kroi warzywa. Szło mu to strasznie . Westchnęłaś głośno i podeszłaś do niego. Stanęłaś za nim i złapałaś za dłoń chłopaka w której trzymał nóż.  Chłopak czując , że trzymasz go za rękę uśmiechnął się jednym kącikiem ust.
Ty: Tak to się robi. – powiedziałaś, po chwili zorientowałaś , że przylegasz do jego pleców. Twoje policzki oblał bladoróżowy rumieniec.
Kiedy każdy został już nakarmiony przyszedł czas na zmywanie.
Ty: No V czas zmywać. Proszę powiedz , że umiesz to robić. Chodź wiem. Ty będziesz je wycierał ściereczką – rzuciłaś w niego szmatką – i odkładał do tej szafki. Rozumiesz?
On: Tak. Ale jeśli chcesz możesz mi pokazać. – zaśmiał się wyciągając do ciebie dłoń w której trzymał ściereczkę .
Złapałaś za jego dwa nadgarstki. Znów stanęłaś za nim i kierowałaś jego rękoma. Wyglądało to jakbyś wtulała się w jego plecy. W rzeczywistości miałaś oparty podbródek na jego ramieniu i stałaś na palcach żeby widzieć co robisz jego dłońmi.
Ty: Rozumiesz już? – zaśmiałaś się.
On:  No pewnie.
I tak minął wam tydzień. Każdego dnia V odprowadzał cię do domu i przytulał na pożegnanie. Dzisiaj mieliście widzieć się ostatni raz.
Szliście właśnie uliczką. V jak zwykle odprowadzał cię.
On: ______ mogę o coś spytać? – powiedział wypuszczając z ust powietrze.
Ty: Tak pytaj śmiało – spojrzałaś na chłopaka , który z zakłopotania pocierał kark dłonią. Zawsze tak robił kiedy się denerwował.
On: Czy jesteś teraz za.. – urwał
Ty: Zakochana? Jeśli o to pytasz to tak jestem. – dokończyłaś za niego
On: Bo ja też jestem zakochany – powiedział śmielej. Twoje słowa dodały mu otuchy.
Ty: To przecież normalne – zaśmiałaś się.
On: Ale ja jestem zakochany w tobie. – złapał cię mocno za nadgarstek. Staliście i patrzyliście sobie głęboko w oczy.
Ty: A ja jestem zakochana w tobie – uśmiechnęłaś się do chłopaka , pocierając dłonią jego zimny policzek.
Chłopak nachylił się do ciebie i złożył długi , namiętny pocałunek na twoich ustach. Odwzajemniłaś go i jedną dłoń wplotłaś w jego włosy. Po chwili chłopak oderwałaś się od ciebie.
On: To co od dzisiaj będziesz mówiła do mnie Oppa?
Ty: Co mi sugerujesz? – droczyłaś się z nim
On: ____ zostaniesz moją dziewczyną? – uśmiechnął się szeroko rozstawiając szeroko swoje ręce
Ty: Tak V , zostanę twoją dziewczyną – wtuliłaś się w jego klatkę piersiową , V pocałował cię w czoło i szepnął ,,kocham cię’’



                                                                              *
Jeśli ci się podobało zostaw jakiś komentarz. Przyjmuję aktualnie zamówienia :))))

16 lip 2014

L.Joe - Kiedy jest pijany...



Kolejny nudny dzień w szkole. Dla ciebie był bardzo nudny , ale dla twoich koleżanek były to najlepsze ostatnie dni szkoły. Do waszej szkoły chodziły przecież same gwiazdy. Mianowicie chłopcy z zespołu Teen Top.

 Przyjaźniłaś się nawet z jednym z nich (L.Joe ) za co ci bardzo koleżanki zazdrościły.

Siedząc sobie na korytarzu w szkole i słuchając muzyki poczułaś jak ktoś tobą potrząsa. Zdjęłaś kaptur i wyjęłaś słuchawki z uszu. Ktoś poderwał cię natychmiast do góry , więc  wstałaś .

Patrzyłaś prosto w oczy przystojnego Koreańczyka.

Ty: Czego chcesz?

On: Przyszedłem tylko pogadać , ale jeśli nie chcesz to nie.

Zauroczyłaś się w jego pięknych oczach. Jednak traktowałaś go z wielkim dystansem. Wiedziałaś , że jesteście najlepszymi przyjaciółmi , ale ty czułaś coś więcej. Żeby to ukryć , udawałaś niedostępną.

Ty: Nie chcę teraz rozmawiać może potem.

*

Zapomniałaś już o tej całej sytuacji związanej z L.Joe i uśmiechnięta wracałaś do domu. Nagle poczułaś jak ktoś łapię cię za dłoń i nie pozwala iść dalej.

Ty: Oppa puść mnie! – wiedziałaś , że to Joe . Nie musiałaś nawet odwracać głowy.

On: Oh , Noona. Mam prośbę.

Odwróciłaś się , zobaczyłaś maślane oczka Joego i uśmiechnęłaś się na znak , że wysłuchasz prośby.

On: Wiesz jutro jest bal. A ja bardzo chciałbym pójść z tobą na ten bal. Jesteś moją przyjaciółką , noona.

Zdziwiłaś się , lecz po chwili ciszy powiedziałaś .

Ty: Masz być o 17 pod moim mieszkaniem . Muszę już iść ,pa.

Dopiero ocknęłaś się i zauważyłaś , że Joe cały czas trzyma cię za rękę.

Ty: Oppa , część !

Wyrwałaś swoją dłoń z jego dłoni i ruszyłaś do domu. Kiedy się na chwilę odwróciłaś stał tam wciąż uśmiechnięty.

Otworzyłaś szybko swoje mieszkanie i rzuciłaś się na kanapę. Jutro idziesz na bal z Joe . Twoje marzenia się spełniają.

Ty; Pamiętaj traktuj go z dystansem – powiedziałaś sobie w głębi serca.

*

Od samego rana przygotowałaś się na  bal. Pozwoliłaś by twoje włosy były rozpuszczone i lekko je pokręciłaś. Piękna niebieska sukienka i niebieski koturny przystrajały twoje ciało.

O godzinie 17 wyszłaś z mieszkania. Przed blokiem czekał już na ciebie Joe ubrany w garnitur. Ukłonił ci się i podał rękę.

Ty: Oppa w garniturze. Jestem pod wrażeniem.

Poczułaś chłód na swoim ciele . Nie wzięłaś ze sobą nic ciepłego , bo myślałaś , że jest dość ciepło. Żałowałaś , że nie poddałaś dłoni Joemu , było by ci cieplej.

On: Ślicznie wyglądasz. To co idziemy?

Joe złapała cię ,,pod rękę ‘’ i poszliście na bal.

Wchodząc na parkiet usłyszeliście piosenkę Teen Top ,, Angel‘’

On: Noona zatańczysz ze mną?

Ty: Tak.

Joe zawiesił ręce na twoich biodrach , a ty objęłaś swoim jego szyję. Wszystkie pary zakochanych wyszły potańczyć przy tym kawałku. Tylko wy nie byliście parą. Nie patrzyłaś w jego oczy. Nie chciałaś zrobić sobie ochoty na pocałunek. Kołysaliście się przytuleni do siebie . Joe patrzył na ciebie jednak ty miałaś wzrok nadal wbity w podłogę. Po 3 minutach piosenka dobiegła końca. Powiedziałaś  , że musisz iść do toalety. Olałaś Joego i poszłaś do koleżanek. Zobaczyłaś ja Joe wychodzi z jakimiś chłopakami na zewnątrz , jednak zignorowałaś jego zachowanie.

*

Tańczyłaś z koleżankami jednak poczułaś , że ktoś swoimi umięśnionymi rękami obejmuję cię mocno. Próbowałaś się odwrócić , jednak ten ,,ktoś ‘’ za mocno cię trzymał.

Ktoś : To ja Joe nie martw się.

Lee nachylił się do ciebie, poczułaś od niego alkohol .Zdenerwowałaś się.

Wyciągnęłaś chłopaka za rękę na zewnątrz i posadziłaś na schodach.

Ty: Oppa ja rozumiem , że jesteś pełnoletni. Ale nie możesz tyle pić. Nie wiesz co się z tobą dzieję. Gdzie reszta Teen Top?

On: Pojechali gdzieś do kina czy coś.

Ty: Idziemy do mnie. Musisz wytrzeźwieć , chodź.

Szliście do twojego mieszkania , a tobie było strasznie zimno. Najwidoczniej zauważył to Joe , bo odezwał się ściągając marynarkę.

-Proszę, jest ci zimno weź ją i nie mów nie.

Nie miałaś ochoty sprzeczać się z pijanym Joem wzięłaś marynarkę ubrałaś ją i tak weszliście oboje do mieszkania.

Kiedy chciałaś zasunąć za sobą Joe oparł się na drzwiach nie dając ci do nich dostępu.

Ty: Przepraszam Oppa , ale ja chcę …

Nie zdążyłaś dokończyć , Joe pocałował cię. Wiedziałaś , że jest pijany i nie ma sensu mu przerywać.

Jednak po 10 minutach gorących pocałunków odwróciłaś od niego głowę. Odepchnęłaś go od drzwi i zasunęłaś je.

On: Noona , pocałuj mnie proszę.

Ty: Jesteś pijany idź spać. Jak wytrzeźwiejesz to się będziemy całować.

Powiedziałaś te słowa sarkastycznie , bo wiedziałaś , że Joe jutro obudzi się i nie będzie pamiętał czego chciał dzisiejszego wieczora.

*

Obudziłaś się na kanapie (przecież w twoim łóżku spał Joe) i poszłaś zrobić sobie coś do picia. Miałaś na sobie zwykłe czarne majtki i białą męską koszulkę . Zrobiłaś sobie kawę jedną dla ciebie drugą dla Joego.

Siedziałaś w kuchni przeglądając na telefonie instagrama . Nagle otworzyły się drzwi od twojego pokoju. Na progu stał Joe w samych bokserkach. ,,On jest bez koszulki , jaki ma umięśniony brzuch’’ – piszczałaś w myślach.

Ty: Hej Oppa , jak się spało?

On: Cześć. Bardzo dobrze. To jak spełnisz moją prośbę?

Kiedy usłyszałaś , że Joe chce , abyś go pocałowała zaczęłaś kaszleć (zakrztusiłaś się kawą) .

On: Pocałujesz mnie? – powiedział podchodząc do ciebie .

Nie wiedziałaś co zrobić. Wstałaś i położyłaś dłoń na jego barku. Wtedy Joe pochylił się myśląc , że chcesz go pocałować.

Ty: Ty sobie ze mnie żartujesz , prawda Oppa? Pocałuję cię , a ty wyjdziesz sobie z mieszkania i więcej się do mnie nie odezwiesz prawda.

On: Noona , _________ co ty gadasz?  Pocałuj mnie , nigdzie nie ucieknę , zaufaj mi.

Zaryzykowałaś usta twoje i Joego spotkały się. Joe całował jak oszalały. Przestał na chwilkę i szepnął ci do ucha przegryzając je :

Kocham cię , Mój Aniołeczku.

_____________________________ 
Jeśli się spodobało zostaw kom ;)