Specjalnie na zamówienia dla anonima. Jeśli wy chcecie coś sobie zamówić wejdźcie w zakładkę ,,Zamówienia''. Od razu mówię , że to mój pierwszy scenariusz +18 i nie wyszedł on mi zbyt dobrze :(
Jeśli ci się podobało nie zapomnij zostawić komentarza , dzięki ;d
-Suga obiecaj
mi , że będziesz na siebie uważać. – mówiłaś do chłopaka robiąc maślane oczka.
On: Zaufaj
mi. To tylko rodzinny bankiet. Nic mi się nie stanie. – odpowiedział próbując
zawiązać kremowy krawat
Ty: Aish.
Martwię się o ciebie , jesteśmy przyjaciółmi. Pokaż to – obróciłaś chłopaka do
siebie i sprawnie zawiązałaś mu krawat – tak to się robi głuptasie. Baw się
dobrze.
Suga
uśmiechnął się do ciebie i wyszedł z dormu. Wróciłaś do salonu gdzie reszta
zespołu oglądała jakiś nieciekawy film.
Spojrzałaś na
zegarek. Było już dość późno więc poszłaś do swojego pokoju i nie przebierając
się położyłaś się na łóżku. Cały czas w głowie miałaś Sugę. Nie mogłaś przestać
o nim myśleć. Leżałaś tak dobre godziny , kiedy zorientowałaś się , że Suga
miał być dwie godziny temu.
Wstałaś
powoli z łóżka , złapałaś z krzesła pierwszą lepszą bluzę i zeszłaś na dół.
Chłopaków już dawno nie było co oznaczało , że rozeszli się do swoich pokoi.
Ty: Suga ,
Pabo gdzieś ty polazł. Obiecałeś mi – powiedziałaś do siebie wychodząc z dormu.
Kierowałaś
się oświetloną uliczką ,aby dotrzeć do klubu w którym miał być Suga. Jednak na
pobliskiej ławce zobaczyłaś postać siedzącą z twarzą zakrytą dłońmi.
Ty: Suga?
On: _____ co
ty tutaj robisz? Ja już miałem wracać – rzucił uśmiechając się
Ty: Miałeś
wracać? Pabo , miałeś wracać dwie godziny temu. Obiecałeś mi , że będziesz na
siebie uważać. A to? Co to jest? – wskazałaś palcem na jego rozciętą wargę –
No? Słucham.
On:
Przepraszam. Wdałem się w niewielką bójkę. Nic mi nie jest. To tylko rozcięcie.
Przepraszam , jestem nieodpowiedzialny
Ty: Dobrze
chodź , trzeba to opatrzeć . No wstawaj , idziemy.
Szliście
cicho nie patrząc na siebie. Dłonie ukryłaś w kieszonkach spodni , rozglądałaś
się czy nigdzie nie ma nie osób , które mogły by zobaczyć Sugę. Chłopak szedł
ze spuszczoną głową co chwila ciągnąc nosem.
Weszliście po
cichu do dormu. Wepchnęłaś Sugę do jego pokoju , śmiejąc się cicho.
Ty: Poczekaj
pójdę tylko po apteczkę. Nie zrób sobie teraz krzywdy.
On: Bardzo
śmieszne .
Poszłaś korytarzem
do łazienki i z półeczki wzięłaś niewielką apteczkę. Wyciągnęłaś z niej kilka
wacików i wodę utlenioną. Wróciłaś na palcach do pokoju Sugi zamykając
delikatnie drzwi.
Ty: No pokaż
mi to – powiedziałaś nalewając trochę wody utlenionej na wacik – to nic
wielkiego , ale trzeba przemyć.
Przyłożyłaś
delikatnie wacik do rozciętej wargi chłopaka. Suga zaczął się niespokojnie
wiercić , aż w końcu złapał cię za nadgarstek i szybkim ruchem odsunął dłoń od
piekącego miejsca.
On: Boli ,
zrób coś. Aish , nie wytrzymam.
Ty: Nie
wzięłam zwykłej wody , co mam zrobić? – spytałaś patrząc głęboko w oczy Sugi.
On: Wiesz jak
to rodzice mówili. Jak boli to trzeba pocałować. Więc pocałuj – uśmiechnął się
szeroko.
Przybliżyłaś
się do chłopaka , a on ujął twoją twarz w dłonie. Delikatnie musnął twoje usta
, leczy ty pogłębiłaś zażarcie pocałunek.
Nie chcieliście się od siebie odrywać jednak zabrakło ci powietrza.
Ty: Lepiej? –
uśmiechnęłaś łobuzersko.
On: Moje usta
chcą więcej i więcej. Zgodzisz się na to?
Przytaknęłaś
kiwając głową. Suga wpił się w twoje usta i delikatnie przeniósł cię na środek
łóżka. Kiedy on całował cię po szyi zostawiając mnóstwo malinek , ty
rozwiązywałaś mu krawat i rozpinałaś koszulę. Po chwili ściągnęłaś ją z niego .
Nie mogłaś powstrzymać się i przejechał opuszkami palców po jego gorącym
torsie. W odpowiedzi uroczo zamruczł.
Suga nie
pozostawał ci dłużny. Delikatnie zdjął z ciebie bluzę , a potem koszulkę. Jedną
dłonią zręcznie odpiął twój stanik zrzucając go na podłogę. Z szyi przeniósł
się na twoje piersi , zabawiając się nimi. Postanowiłaś dłużej nie zwlekać .
Odpięłaś pasek od jego spodni i odważnie pociągnęłaś ku dołowi. Chłopak
uśmiechnął się. Zrobił to samo z twoim spodniami. Teraz leżeliście oboje tylko
w majtkach (?).
Suga nie
krępował się. Zdjął z ciebie ostatnie odzienie i to samo zrobił ze swoim.
Uśmiechnęłaś się kiedy zobaczyłaś jego nabrzmiałą męskość .
Ty: Nie
chwaliłeś się .
On: Nigdy nie
miałem okazji – posłał na twoje usta pocałunek .
Po chwili
Suga opuszkami zimnych palców przejechał po twoich udach , a one jak magiczne
drzwi , lekko rozchyliły się. Chłopak wsunął się pomiędzy nie.
On: _____ czy
my.. to znaczy czy chcesz…
Ty: Tak Suga,
tak – uśmiechnęłaś się do niego.
Usłyszałaś
szelest otwieranego opakowania.
Ty: Suga nie
trzeba. Ja.. ja się zabezpieczam…
On: Co? Ale
jak to ty…
Ty: Mieszkam
z 7 chłopakami co byś zrobił na moim miejscu? – chłopak uśmiechnął się
delikatnie. Twoje ostatnie słowa uspokoiły go.
Przełknął
głośno ślinę i delikatnie wsunął swoją męskość w twoją kobiecość. Jęknęłaś
głośno , bolało cię to , ale marzyłaś o tym od bardzo dawna. Suga uspokoił cię
, całując się namiętnie. Ból nadal nie
ustępował. W twoich oczach pojawiły się łzy. Suga przestraszył się , lecz ty wcisnęłaś
w jego usta całusa co dało mu do zrozumienia , że dasz radę.
Włożył swoją
męskość do końca. Jęknęłaś w jego usta. Między wami wybuchła wielka namiętność.
Z każdym szybszym ruchem Sugi , ból zamieniał się w przyjemność.
Dyszeliście
sobie do ucha. Spełnienie było blisko. Wystarczyło kilka mocniejszych pchnięć i
było po wszystkim. Zacisnęłaś na plecach Sugi paznokcie zostawiając na nich
ślad. On z podniecania gryzł twoje ucho. Po chwili padliście na łóżko bez
ślini.
Suga leżał na
plecach , a ty wtulona w jego klatkę piersiową. Chłopak opuszkami palców
gładził twoje nagie plecy. Po twoim ciele przeszły ciarki. Suga widząc to
nakrył was kołdrą i wtuleni zasnęliście.
Rankiem
obudziło cię słońce , które świeciło na ciebie przez okno. Dopiero teraz zorientowałaś
, że śpisz na klatce piersiowej Sugi oraz to , że jesteście nadzy.
On: Czyżby
moja księżniczka się obudziła? – spytał całując cię delikatnie w czoło- jak się
spało po tej pełnej nocy przygód?
Ty:
Fantastycznie mój królewiczu – odpowiedziałaś wtulając się mocniej.
On: _____ -
powiedział jękając się
Ty: Tak Suga?
– odwróciłaś głowę , żeby móc wpatrywać się w jego cudowne oczy
On:
Zostaniesz moją dziewczyną? – spytał a w jego oczach pojawiła się iskierka
nadziei.
Ty: Nie.
Kochaliśmy się ze sobą , ale ja nie chcę być z tobą. Suga oczywiście , że tak.
– odpowiedziałaś całują go lekko w policzek.
On: Kocham
cię – przytulił cię do siebie
Ty: Ja ciebie
też kocham – odsunęłaś się od chłopaka- czas wstawać słońce .
Niechętnie
wstaliście z łóżka i ubraliście się. W zasadzie tylko ty się ubrałaś. Suga
założył tylko bokserki. Zeszliście uśmiechnięci do kuchni gdzie reszta zespołu
jadła śniadanie
.
Ty i Suga :
Cześć – nie usłyszeliście odpowiedzi. Chłopcy patrzeli na was z dziwnymi
minami.
Rap Monster :
Możecie mi powiedzieć do czego między wami doszło?
Ty: Ale skąd
ty.? – spytałaś zaskoczona pytaniem lidera
V: A
widziałaś swoją szyję i plecy Sugi? Chyba ta noc nie była dla was zbyt spokojna
, hahaha – przybił piątkę z najmłodszym.
Suga: Dobra ,
dobra czepiacie się. Możemy wam zdradzić tylko tyle – podszedł do ciebie i
objął cię od tyłu w pasie kładąc podbródek na twojej głowie (był od ciebie dość
wyższy lub ty po prostu byłaś mała , pogódź się z tym :D ) – że ja i nasza
znaczy moja ______ jesteśmy razem. A to co zdarzyło się w nocy jest naszą
słodką tajemnicą – uśmiechnął się szeroko i pocałował cię w policzek.